Włochy i historia

Dane ogólne

Republika Włoska, państwo w południowej Europie, nad Morzem Śródziemnym, oraz morzami: Liguryjskim, Tyrreńskim, Jońskim i Adriatyckim.

-         Powierzchnia: 301,3 tyś. km2

-         Ludność: 57,2 mln. mieszkańców

-         Język urzędowy: włoski.

Podział administracyjny:

20 regionów autonomicznych, obejmujących 94 prowincje. Do Włoch należy niewielka enklawa Campione w Szwajcarii. Na terenie Włoch znajdują się 2 państwa:

-         San Marino

-         Watykan.

Terytorium Włoch składa się z trzech wielkich regionów:

-         Włoch Północnych, które obejmują Alpy i nizinę Padańską,

-         Półwyspu Apenińskiego,

-         Wysp ( Sycylia, Sardynia, Wyspy Toskańskie, Wyspy Poncjańskie i in. ) 

Przeważającą formą ukształtowania powierzchni są góry i wyżyny - stanowią około 77% pow. kraju. Alpy w granicach Włoch ciągną się wielkim łukiem, ograniczającym od zachodu i północy Nizinę Padańską. Poszczególne pasma i masywy Alp są ograniczone głębokimi dolinami (Aosty, Adygi, Addy)  i kotlinami (m. in. Trydencką, Bolzano).

Półwysep Apeniński jest największym regionem Włoch. Większą część jego powierzchni stanowią młode góry fałdowe Apeniny, ciągnące się na długości 1350 km przez cały półwysep, od wybrzeża Morza Liguryjskiego, do Cieśniny Mesyńskiej. Apeniny otacza  szeroka strefa pogórzy z jedynym czynnym wulkanem w lądowej części Europy - Wezuwiuszem (1277 m). Zachodnie wybrzeże półwyspu jest rozczłonkowane wieloma zatokami (Gaecka, Neapolitańska, Salerno) i skalistymi przylądkami. Północne i południowe wybrzeże jest przeważnie górzyste, a w części środkowej - nizinne. Adriatyckie wybrzeże Włoch w większości jest wyrównane, z wąskim pasem nizin nadmorskich.

                       Łączna powierzchnia wysp włoskich wynosi ok. 50 tyś. km2, największe z nich to Sycylia (25,4 tyś. km2) i Sardynia (23,8 tyś. km2). Górzysta Sycylia oddzielona jest od Półwyspu Apenińskiego wąską ( szerokości ok. 3,5 km) Cieśniną Mesyńską.

Krótka historia Włoch

Krótka historia Włoch

Około 200 tyś. lat p.n.e. Półwysep Apeniński zamieszkiwali żyjący w jaskiniach myśliwi - zbieracze.

W okresie ok. 2000 - 1200 r. p.n.e. prymitywne plemiona kultury Villanova z Europy Centralnej i Azji zalewały tereny Włoch. Zamieszkiwały one okrągłe chaty skupione w małe wioski. Ich członkowie byli rolnikami, którzy umieli wytwarzać i stosować narzędzia z żelaza. Ciała zmarłych poddawali kremacji, a prochy grzebali w wysokich urnach z brązu lub gliny. Kultura ta rozprzestrzeniła się w okolicach Bolonii, Toskanii i Lacjum. Nigdzie jednak osady te nie urosły do wielkich miast. Dopiero w VIII w. p.n.e. dzięki Grekom i Etruskom Italia przekształciła się z prymitywnego zaścianka w centrum starożytnego świata. Oba te plemiona żeglowały po morzach w poszukiwaniu bogatych, nowych ziem. Greccy osadnicy zamieszkali na Sycylii oraz na zachodnim wybrzeżu w pobliżu dzisiejszego Neapolu. Większość Greków przybyła w poszukiwaniu ziemi uprawnej, ponieważ Grecja miała jej zbyt mało, by wykarmić całą populację. Inni byli zbiegami politycznymi, gdyż każde obalenie króla wiązało się z koniecznością ucieczki jego zwolenników. Greccy osadnicy tworzyli na Półwyspie Apenińskim niezależne miasta, luźno związane z miastem pochodzenia na greckiej ziemi. Jedną z najwcześniejszych kolonii było Cumae nad Zatoką Neapolitańską. Około 770 r. p.n.e. osiedlili się tutaj Grecy z Euboei - wyspy leżącej na północny wschód od Aten. Inni mieszkańcy Euboei założyli miasto Rhegion (dzisiejsze Reggio di Calabria). Korynckie miasto Syrakuzy na Sycylii stało się ostatecznie najsilniejszą Grecką kolonią.

Osadnicy uprawiali ziemię wokół swoich miast i handlowali z Grekami na kontynencie.  Kolonie te w niedługim czasie zaczęły dobrze prosperować i wnosiły cenny wkład do rozwoju rolnictwa na Półwyspie Apenińskim. Jednak niezwykłe bogactwo i wiedza  nie pozwoliły Grekom na zdobycie kontroli nad miejscową ludnością. Liczne próby zjednoczenia tubylczych plemion pod wodzą Greków nie powiodły się. Rdzenni mieszkańcy chętnie kupowali greckie towary luksusowe, których wcześniej nigdy nie widzieli. Grecki brąz i ceramika szybko rozprzestrzeniły się na ziemiach całego Półwyspu Apenińskiego. Również architektura i rzeźba greckich miast służyły jako wzorce. Grecy nauczyli również rodzimych mieszkańców nowoczesnej sztuki wojowania. Lekcja ta miała się później obrócić przeciwko nim. Tubylcy uczyli się obwarowania miasta wysokimi murami z kamienia i odkrywali wartość taktyki uderzenia oddziałami zbrojnych włóczników.

                       Około 800 r. p.n.e. na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Apenińskiego, w okolicach dzisiejszej Toskanii i Lacjum, osiedlili się Etruskowie. Ich pochodzenie jest ciągle jeszcze zagadką. Grecki historyk Herodot twierdził, że przybyli z Azji Mniejszej, uciekając przed wojnami i głodem, w poszukiwaniu spokojniejszych i bardziej przyjaznych ziem. Najnowsze odkrycia archeologiczne sugerują jednak, że kultura Etrusków wywodzi się z małej grupy Fenicjan z Palestyny, którzy osiedlili się na Półwyspie Apenińskim, przekazując plemionom tubylczym wiedzę zdobytą na Wschodzie. Etruskowie byli wysoce cywilizowanym, miłującym życie ludem. W wielu zachowanych do dzisiaj w etruskich grobowcach można zobaczyć malowidła ścienne uwieczniające tańce, uczty i muzykowanie. Inne malowidła przedstawiają sceny bitewne i łowy. Etruskowie byli również niezwykle utalentowanymi rzemieślnikami, specjalizującymi się w obróbce metalu. Dzięki bogactwu złóż mineralnych handel metalowymi przedmiotami stał się wkrótce podstawowym zajęciem mieszkańców miast. Tam, gdzie wcześniej były tylko zwykłe wioski, wyrosły potężne miasta. Każde z nich (razem 12) było niezależnym miastem - państwem, tworzyły jednak luźny związek dla celów religijnych. Ich przedstawiciele zbierali się regularnie, by oddawać cześć bogom.

                       Wszystkie etruskie miasta utrzymywały się z handlu. Etruskowie, skorzy do kupowania luksusowych towarów od greckich osadników, wytyczyli lądowe szlaki do greckich miast. Przecinały one Lacjum, równinę na południe od Tybru, zajmowaną przez plemiona tubylcze, zwane Latynami. Jedną z handlowych placówek na szlaku  była latyńska wioska zwana Rzymem. Pod wpływem Etrusków osada szybko się rozwijała. W miejscu osuszonego bagna powstało Forum Romanum, a na okolicznych terenach budowano wspaniałe pałace i drogi. Od końca VIII w. p.n.e. przez 300 lat Rzymem rządzili etruscy królowie. Pod koniec V w. p.n.e. ich potęga zaczęła słabnąć. Etruskowie wdali się w wojnę z Grekami, Rzymianie skorzystali z okazji, by zbuntować się przeciwko etruskiemu panowaniu.

                       Historycy cesarstwa rzymskiego podają nam własną wersję wydarzeń, które doprowadziły do wyzwolenia spod władzy Etrusków. Opierając się na legendach, twierdzą, że Rzym tylko przejściowo podlegał rządom etruskim. Według mitów miasto założyli potomkowie bogów i herosów.

                       W eposie Eneida Wergiliusz opowiada o Eneaszu, bohaterze z Iliady Homera, który po klęsce rodzinnego miasta popłynął na zachód, aby ostatecznie osiąść i panować w Lacjum.

W VIII w. p.n.e. jego potomkini, latyńska księżniczka Rea  Sylwia, urodziła bliźnięta - Remusa Romulusa - spłodzone przez boga Marsa. Wuj Rei, król Amuliusz, wtrącił ją do więzienia za złamanie obowiązujących westalkę ślubów czystości, chłopców zaś kazał porzucić na pewną śmierć na brzegu Tybru. Znalazła ich tam, przygarnęła i wychowała wilczyca. Już jako młodzieńcy, bracia bliźniacy wyruszyli z grupą zbuntowanych Latynów na poszukiwanie nowego miejsca do osiedlenia się. Zbliżając się do siedmiu wzgórz przyszłego Rzymu, synowie Rei ujrzeli stado majestatycznych orłów - nieomylny znak, że odnaleźli miejsce na założenie "gniazda".

Karmieni przez wilczycę Remus i Romulus.

Ale w chwili gdy wywierają miejsce według wróżby, rodzi się między nimi antagonizm, który prowadzi do bratobójstwa. Z woli bogów to Romulus ma założyć miasto na Palatynie. Wytycza więc jego zasięg, orząc pługiem bruzdę, która wyznaczapomerium, święty obszar miasta. Remus wyśmiewając tak wątłą granicę, przeskakuje ją i za popełnione świętokradztwo zostaje zabity przez brata. "Tak zginie każdy, kto kiedykolwiek przekroczy me mury".

Przez długi czas historycy i archeolodzy uważali legendy jedynie za ciekawe bajki i twierdzili, że historia Rzymu zaczęła się o wiele później, w IV w. p.n.e.  Prawdą jest, że nazwa Rzymu nie pochodzi od Romulusa, lecz że imię założyciela zostało później dopasowane do nazwy miasta. Niemniej analiza tekstów, a zwłaszcza archeologiczne odkrycia, pozwoliła ustalić nieco faktów.

Położenie Rzymu:

Siedem wzgórz na lewym brzegu Tybru górujących nad rozlewiskami;

Kluczowy punkt na solnym szlaku handlowym.

                       Królowie etruscy rządzili Rzymem do 509 r. p.n.e. kiedy to syn Tarkwiniusza Pysznego zhańbił Lukrecję, szlachetnie urodzoną Rzymiankę. Gdy skrzywdzona odebrała sobie życie, panowie rzymscy podnieśli bunt przeciwko Etruskom. Na jego czele stanął Lucjusz Juniusz Brutus. Mit rzymski przedstawia go jako ojca republiki, energicznego przywódcę o surowych obyczajach. Tacyt wychwala jego oddanie sprawom Rzymu. Wedle przekazu historyka, ów mąż stanu bez mrugnięcia okiem patrzył na śmierć własnych synów, skazanych za zdradę stanu.

Opatrznościowe wsparcie przeciwko Etruskom zyskał Rzym w osobie Cyncynata, rolnika, który porzucił ziemię, aby nieść pomoc ojczyźnie. Cyncynat okazał się zdolnym taktykiem i wkrótce stanął na czele wojsk republiki. Po zwycięstwie zrezygnował z zaszczytów i powrócił do dawnego życia jako zwykły obywatel. Po wyzwoleniu spod władzy Etrusków ustanowiono w Rzymie republikę, opartą na wzorach greckich. Władzę objął senat - zgromadzenie wybitnych obywateli rzymskich, którzy wcześniej doradzali etruskim monarchom.

                       W ciągu kolejnych 200 lat Rzym podporządkował sobie niemal cały Półwysep Apeniński. Zachodnia część Morza Śródziemnego pozostawała jednak pod kontrolą Kartaginy, miasta założonego przez Fenicjan w północnej Afryce. Aby rozszerzyć granice, Rzym musiał złamać potęgę fenickiej kolonii. Zbrojny konflikt pomiędzy Rzymem a Kartaginą - tzw. pierwsza wojna punicka (264 r. p.n.e.) - rozpoczął się bitwą o greckie miasto Messyna na Sycylii.

Do 241r. p.n.e. Rzymianie całkowicie wyparli Kartagińczyków z wyspy. Strategicznie położona Sycylia stała się pierwszą kontrolą Rzymu. Trzy lata później wchłonąwszy Korsykę i Sardynię, Rzym kontynuował ekspansję. Podbój Galii przedalpejskiej (północne obszary Włoch) i oparcie granic o Alpy, zmniejszyło groźbę inwazji Galów. Wojna wybuchłaponownie                     w 218 r. p.n.e., kiedy kartagiński wódz Hannibal powziął ambitny plan zaatakowania Rzymu z Hiszpanii  poprzez Pireneje i Alpy. Rzymianie odparli natarcie, zmuszając Kartagińczyków do ucieczki i obrony ojczystej ziemi. W 202 r. p.n.e. Hannibal został pokonany w bitwie pod Zamą na południowy zachód od Kartaginy. Trzecia wojna punicka była nieunikniona. Rzymianie złupili Kartaginę, zniszczyli pola, mieszkańców sprzedali na targach niewolników i założyli prowincję o nazwie Afryka. Rzym był bogatszy niż kiedykolwiek przedtem, na czym korzystali zamożni obywatele. Ale ludowi, który wiernie służył Rzymowi podczas wojen, pokój przyniósł biedę - nikt nie chciał ubogich najmować do prac, które wykonywali tani i liczni niewolnicy. Starając się zapobiec zamieszkom, senat rzymski rozdawał chleb wśród ludu i organizował igrzyska.

            Przywódcy wojskowi odgrywali coraz bardziej istotną rolę w polityce Rzymu. Wódz Gajusz Mariusz, człowiek niskiego pochodzenia, powróciwszy ze zwycięskiej kampanii w Afryce, postanowił obalić potęgę znienawidzonego senatu. Lud cenił go jako bohatera i twórcę zawodowej armii. Stronnicy Gajusza Mariusza  zabili przywódców senatu i wielu patrycjuszy. Ten zamach stanu, przeprowadzony w imię wolności, utorował w istocie drogę dyktaturze. Prześladowany senat zwrócił się o pomoc do wpływowego patrycjusza i wytrawnego dowódcy Lucjusza Korneliusza Sulli, który odpowiedział przemocą na przemoc. Po śmierci Mariusza w 86 r. p.n.e. przeprowadził krwawą kampanię w kraju i za granicą, osobiście sporządzając listy skazanych. Do Rzymu Sulla powrócił jako dyktator. Senat nie miał nad nim kontroli, gdyż sam ofiarował mu władzę. Republika rzymska upadła po trzech wiekach budowania imperium. Ulice Rzymu spływały krwią przez dwa lata. Kiedy zmęczony rządzeniem Sulla w 79 r. p.n.e. wrócił do swoich posiadłości w okolicach Neapolu, wojna domowa wybuchła ponownie. Następcą Sulli został Pompejusz Wielki. Przywrócenie swobód obywatelskich odebranych przez Sullę nie uspokoiło jednak wzburzonych mieszkańców. Pomysł Pompejusza polegał na podzieleniu kompetencji z dwoma innymi dowódcami wojskowymi: Krassusem i Juliuszem Cezarem oraz na utworzeniu triumwiratu, organu władzy o znacznych uprawnieniach i wpływach. Układ ten początkowo funkcjonował sprawnie, jednak po śmierci Krassusa w 53 r. p.n.e. dwajwodzowie, nie darząc się zaufaniem, uwikłali się w spory. W 49 r. p.n.e. Cezar, po udanej kampanii w Galii, wbrew poleceniom senatu przekroczył wraz z armią Rubikon (rzekę uważaną za granicę pomiędzy Galią przedalpejską i Rzymem). Gdy zbliżał się do stolicy, Pompejusz odpłynął do Grecji, zabrawszy ze sobą własną armię i kilku senatorów. Stamtąd, po zgromadzeniu odpowiednich sił, chciał uderzyć na Rzym. Cezar jednak uprzedził jego zamiary. Zaatakował sprzymierzeńców Pompejusza w Hiszpanii i Grecji, zmuszając przeciwnika do ucieczki do Egiptu. Tam Pompejusz został zabity w 48 r. p.n.e.Cezar triumfalnie powrócił do Rzymu. Tłumy dopatrywały się w jego zwycięstwach znaku, iż bogowie wybrali go na władcę Rzymu. Po raz pierwszy od dziesiątków lat przy politycznej rewolcie nie doszło w stolicy do rozruchów. Klasy wyższe spoglądały jednak z nieufnością na autokratyczne skłonności Cezara. Część senatorów witała nowego przywódcę z honorami, licząc na przyszłe łaski, lecz patrycjusze patrzyli podejrzliwie, jak na ulicach i placach Cezar stawia posągi i każe bić monety ze swoją podobizną. Nie minęło wiele czasu, a zawiązał się spisek. Etruski wieszczek ostrzegł Juliusza Cezara, że najpóźniej 15 marca 44 r. p.n.e. spotka go nieszczęście. W tym dniu, a były to idy marcowe, Cezar miał wygłosić przemówienie w senacie. Mijając po drodze wróżbiarza, wytknął mu pomyłkę. Wieszczek odparł, że dzień się jeszcze nie skończył. W senacie cesarz został otoczony przez spiskowców, którzy zadali mu 23 ciosy sztyletem.

                       Po śmierci Cezara jego współkonsul, Marek Antoniusz i Oktawian, wnuk jego siostry, połączyli siły dla ujęcia i ukarania spiskowców. Ci dwaj mężowie stanu nigdy nie byli przyjaciółmi. Początkowo zawiązali wprawdzie tzw. drugi triumwirat z dowódcą armii Lepidusem, plany te jednak legły w gruzach, kiedy Antoniusz zakochał się w egipskiej królowej Kleopatrze, i -aby ją poślubić - oddalił żonę, siostrę Oktawiana. Pałający żądzą zemsty Oktawian podburzył senat i wypowiedział Markowi Antoniuszowi wojnę. W obliczu nieuchronnej klęski Antoniusz i Kleopatra popełnili samobójstwo. Triumfalny powrót Oktawiana do Rzymu stał się początkiem nowej ery. Chociaż Oktawian używał wyłącznie nadanego mu przez senat tytułu Augusta ( łac. -"wzniosły"), był w rzeczywistości pierwszym cesarzem Rzymu. Sukcesy polityczne zawdzięczał przede wszystkim temu, że dbał, by nie urazić republikańskich uczuć Rzymian. Pozwolił senatowi na zachowanie zewnętrznych odznak wpływów, były to jednak tylko pozory władzy. Nie dbał o przepych, żył i ubierał się skromnie. Jego zdolności polityczne i takt przyniosły Rzymowi złoty okres pokoju i dobrobytu. Po reformach Augusta świat śródziemnomorski jeszcze przez dwa wieki rozkwitał w blasku rzymskiego pokoju - pax Romana.

Przed objęciem władzy przez Augusta instytucje republikańskie nie mogły podołać zarządzaniu rozległymi terytoriami. August stworzył nowe służby administracyjne - zastępy poborców podatkowych, zarządców, urzędników i rachmistrzów, dokonujących spisów ludności. Rozbudowując aparat administracyjny, miał go jednak pod ścisłą kontrolą. Powołał również gwardię przyboczną, tzw. pretorianów. W czasach pokoju kwitły literatura i sztuka. 41-letnie rządy Augusta były fundamentem, na którym przez kolejne 150 lat miała się opierać potęga Rzymu.

Jego następcą został Tyberiusz,  który nie miał ani taktu ojczyma, ani jego roztropności. Rozpoczął rządy z dobrymi intencjami, ale od początku źle kierował państwem. Ulga Rzymian po śmierci Tyberiusza nie trwała długo. Kaligula, następny cesarz, rządził dość umiejętnie przez trzy lata, po czym postradał zmysły. Twierdził, że jest bogiem, ustanowił własnych kapłanów i zbudował dla siebie świątynię. Konsulem zamierzał mianować konia. W końcu grupa spiskowców uwolniła Rzym od obłąkanego władcy. Jego następcą mianowano wnuka Augusta - Klaudiusza. Wielu uważało go za młodzieńca niespełna rozumu, ponieważ jąkał się i kulał. Klaudiusz okazał się władcą dobrym i zrównoważonym. Przeprowadził reformę służb publicznych  i rozszerzył granice cesarstwa, podbijając Brytanię. Został jednak otruty przez ambitną żonę, Agrypinę, pragnącą wynieść na tron swego syna z poprzedniego małżeństwa, Nerona. Podobnie jak niegdyś Tyberiusz, Neron był władcą dobrze się zapowiadającym. Wykształcony i uzdolniony muzycznie, okazywał szacunek dla rad udzielanych przez senatorów. Wkrótce jednak ujawniło się jego okrucieństwo i despotyzm. Otruł syna Klaudiusza - Brytanika, swoją matkę zaś oskarżył o snucie intryg i kazał stracić. Szaleńcze ekscesy Nerona coraz bardziej niepokoiły rzymskich obywateli. Kiedy w 64 r. n.e. pożar spustoszył miasto, cesarza oskarżono o podpalenie. W rzeczywistości podczas pożaru nie było go w Rzymie. Ostatecznie Neron utracił tron wskutek buntu rzymskich dowódców w Galii, Afryce i Hiszpanii. Kiedy wiadomości o rewolcie dotarły do Rzymu, w stolicy wybuchły zamieszki, a senat skazał Nerona na śmierć jako wroga publicznego. Nie mając już żadnej nadziei na ratunek, w 68 r. n.e. cesarz popełnił samobójstwo. Jego śmierć wywołała kolejną falę zamieszek, ponieważ nie pozostawił następcy. Zbuntowani dowódcy przez rok walczyli między sobą, wreszcie wyłonił się spośród nich nowy cesarz, dowódca legionów, Wespazjan Flawiusz. Okazał się on mądrym władcą, a jego panowanie rozpoczęło dla Rzymu okres pokoju. Za rządów syna Wespazjana - Domicjana, ponownie doszło do politycznych waśni, lecz w chwili jego śmierci senat był już na tyle silny, by wskazać sukcesora w osobie Nerwy, szanowanego rzymskiego prawnika. Nerwa był pierwszym z "pięciu dobrych cesarzy", panujących w latach 96-180. Po nim władzę obejmowali kolejno: Trajan, Hadrian, Antoninus Pius i Marek Aureliusz - wszyscy roztropni i wykształceni, rozmiłowani w filozofii i oddani państwowym obowiązkom. Rzymianie kochali ich za dobre administrowanie imperium i skuteczną obronę granic.

Parada wojskowa z epoki Antoninusa Piusa (86-161 r.)

Weterani niosą godła poszczególnych oddziałów. Umieszczone na nich wieńce oznaczały,

że żołnierze byli pierwszymi zdobywcami murów obronnych miast nieprzyjacielskich

(II w. n.e. - Muzeum Watykańskie)

            Po śmierci Marka Aureliusza obrona imperium przed barbarzyńcami stawała się coraz trudniejszym zadaniem. Pomiędzy 180 a 285 r. n.e. miastu zagrażały raz po raz najazdy plemion ze wschodu i zachodu. Liczebność rzymskich legionów wzrosła dwukrotnie. Odpływ ludzi i środków wywołał kryzys ekonomiczny, a wszechwładna armia osadzała natronie kogo tylko chciała. Rzym pustoszyły zarazy, osłabiając cesarstwo i czyniąc je bezbronnym wobec ataków wroga. Na wschodzie odrodzone Imperium Perskie zagrażało Syrii, Egiptowi i Azji Mniejszej. Na zachodzie Frankowie wkroczyli na tereny dzisiejszej Francji i Hiszpanii.

Marmurowy posąg cesarza Augusta odkryty w 1863 r. w domu Liwii przy< Prima Porta. Wykonany około 20 r. p.n.e.  przedstawia młodego władcę Spoglądającego w przyszłość

(Muzeum Chiaramonti w Watykanie)

                       W 286 r. n.e. cesarz Dioklecjan zdecydował się na przeprowadzenie poważnej reformy politycznej. Przekonany, że jeden człowiek nie zdoła już kierować wielkim cesarstwem, podzielił je na dwie prowincje: wschodnią i zachodnią. Obrawszy sobie za stolicę miasto Nikomedia w Azji Mniejszej, władzę nad częścią zachodnią powierzył wodzowi Maximusowi, który miał rządzić z Mediolanu. Niestety, podział władzy nie zakończył sporów o sukcesję. W 311r.  na Rzym wyruszył Konstantyn, obwołany przez wojsko władcą zachodniej części państwa, by upomnieć się o swoje prawa do tronu. Utrzymywał, że po drodze na niebie ukazał mu się krzyż ze słowami "Pod tym znakiem zwyciężysz". Kiedy więc pokonał swego rywala Maksencjusza i stał się jedynym cesarzem, przyznał chrześcijanom wolność religijną. W 324 r. postąpił jeszcze krok dalej: ogłosił chrześcijaństwo religią państwową. Pod kuratelą Konstantyna oraz w ciągu kilkudziesięciu lat po jego śmierci powstały pierwsze wielkie świątynie chrześcijańskie. Przyjęcie chrześcijaństwa nie mogło uratować chylącego się ku upadkowi imperium. W 330 r. Konstantyn podjął decyzję o przeniesieniu stolicy na wschód, do greckiego Bizancjum, które na cześć cesarza zaczęto nazywać Konstantynopolem. Plemiona barbarzyńskie posuwały się szybko w głąb półwyspu. W 410 r. Rzym został złupiony i zniszczony. Przez cztery wieki po upadku Rzymu barbarzyńscy najeźdźcy toczyli walki o panowanie nad Półwyspem Apenińskim z miejscowymi wodzami i cesarstwem bizantyjskim. Ponieważ żadne z rywalizujących państw nie było w stanie sprawować kontroli nad całym półwyspem, podzieliły go na strefy wpływów. Ślady tego podziału utrzymały się do XIX wieku. Średniowiecze rozpoczęło się serią najazdów Wizygotów z północnej i wschodniej Europy. Cesarze Konstantynopola teoretycznie nadal władali półwyspem, ale przez całe dziesięciolecia uznawali Wizygotów, a następnie Ostrogotów za przywódców czy nawet królów. Justynian I, który został cesarzem Konstantynopola w 527 r., pragnąc odbudować splendor cesarstwa, wysłał swego generała Belizariusza, aby ten odzyskał kontrolę nad Italią. Belizariusz odnosił początkowo sukcesy - odbił z rąk Gotów Rawennę w 540 r. - u granic Włoch pojawiła się nowa armia barbarzyńców: Longobardowie - germańskie plemię z doliny Dunaju. Longobardowie dokonali podboju terenów dzisiejszej Lombardii, Veneto i Toskanii, wypierając mieszkańców północnych miast italskich ku wybrzeżom Adriatyku, pod ochronę Bizantyjczyków. Wielu z nich osiedliło się wokół laguny weneckiej. Longobardowie dokonali reformy administracyjnej. Scentralizowany system polityczny Rzymu zastąpili jednostkami terytorialnymi zwanymi duchie od tytułu longobardzkich dowódców wojskowych - duces (wodzowie). Każdy duce rządził swoim terytorium niczym król. Ziemia została podzielona pomiędzy klany spokrewnionych ze sobą rodów longobardzkich. System ten przypieczętował podział półwyspu.

                       Radykalne zmiany polityczne dokonane przez Longobardów nie miały wpływu na Kościół. Znaczenie biskupów Rzymu jeszcze wzrosło, ponieważ znaczna odległość od Konstantynopola utrudniała bizantyjskim cesarzom sprawowanie jakiejkolwiek władzy, obojętnie - duchowej czy doczesnej. Do najwybitniejszych papieży tej epoki należał Grzegorz I (589-603), rodowity Rzymianin, wybitny uczony i mąż stanu. To on odwiódł Longobardów od oblężenia Wiecznego Miasta i pomógł zaprowadzić pokój. Słał misjonarzy do północnej Europy, polecając im krzewić Słowo Boże oraz wpływy Rzymu. To właśnie Grzegorz I wyekspediował pierwszych misjonarzy do Brytanii. Kolejni papieże zreorganizowali administrację Rzymu i stali się faktycznymi władcami miasta. Działania te musiały doprowadzić do starcia z Bizancjum. W 726 r. bizantyjski cesarz Leon zakazał oficjalnym dekretem oddawania czci podobiznom Chrystusa i świętych oraz nakazał ich zniszczenie. Papież sprzeciwił się postanowieniom dekretu i wzniecił bunt przeciwko cesarzowi. Longobardowie poparli papieża i skorzystali z okazji, by wygnać Bizantyjczyków z Italii. Gdy w 751 r. Rawenna, italska "stolica" Bizancjum, poddała się Longobardom, papież, który obawiał się ich bardziej od dalekiego cesarza, zaczął rozglądać się za nowym sojusznikiem i zwrócił się o pomoc do Franków. W 754 r. król Franków z dynastii Karolingów, Pepin Mały, najechał Italię, odebrał Longobardom włości bizantyjskie i przekazał je papiestwu. Dwadzieścia lat później syn Pepina, Karol Wielki, dokończył dzieło ojca, biorąc do niewoli longobardzkiego króla, potwierdzając nadanie dla papiestwa  i zakładając na skronie koronę Longobardów. Potem powrócił na północ i po zwycięskiej wojnie przeciwko Sasom, Bawarom i Awarom został władcą rozległych obszarów zachodniej Europy. Dążąc do zjednoczenia tego ogromnego terytorium pod auspicjami chrześcijaństwa, Karol Wielki nakłonił papieża Leona do ukoronowania go na władcę Świętego Cesarstwa Rzymskiego w dzień Bożego Narodzenia 800 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie. Po koronacji żył tylko 14 lat. Ponieważ żaden z następców nie dorównał mu umiejętnościami, władza przeszła w ręce frankońskich hrabiów, wasali Karola. Mieli oni obowiązek utrzymywania wojska, wykorzystywali je jednak do walk przeciw sobie o władzę i ziemię. Szczególny okres feudalnej anarchii skrupulatnie wykorzystali najeźdźcy. Na południu, w wyniku inwazji Saracenów na Sycylię (827 r.), na kolejne 250 lat wyspa stała się państwem arabskim i jednocześnie bazą do wypadów na kontynent. Ludwik II, prawnuk Karola Wielkiego, zasiadający na cesarskim tronie przez ćwierć wieku, nie zadbał o należytą obronę swego państwa. Na południu książęta longobardzcy, którzy przetrwali kampanie Karola Wielkiego, zjednoczyli się z najeźdźcami Sycylii przeciwko cesarstwu Karolingów.

                       Na początku XI w. do południowych wybrzeży Italii dotarły niewielkie grupy Normanów. Żeglarze, rozbójnicy i wojownicy, biegli w swoim rzemiośle, gotowi byli walczyć dla każdego, kto im zapłaci. Nagradzano ich ziemią. Już wkrótce Normanowie, dla których na północy brakło uprawnych gruntów, zaczęli tłumnie przybywać do Italii. Zdobywali kolejne ziemie i osiedlali się na nich. Nie tracąc czasu, papiestwo sprzymierzyło się z tą silną grupą chrześcijan. W 1050 r.normandzki wódz Robert Guiscard podbił Kalabrię, krainę na południu Półwyspu Apenińskiego. Papież Mikołaj II usankcjonował rządy Normanów, nazywając Kalabrię papieskim lennem i koronując Guiscarda jej królem. Roger,siostrzeniec Roberta, dokończył podboju Sycylii. Po koronacji w Palermo (1130 r.) rządził wyspą oraz lądowymi posiadłościami wuja. Był tolerancyjnym władcą, a jego dwór gościł wielu żydowskich, greckich i arabskich uczonych. Do dziś można podziwiać architektoniczne pamiątki tej wysmakowanej kultury. Przykładami stylu arabsko - normandzkiego są budowle w Palermo oraz katedry w Monreale i Cefalu. Pomimo zagrożeń zewnętrznych (ze strony zachodnich i wschodnich cesarzy) oraz sporadycznych buntów lokalnych, syn i wnuk Rogera  zdołali utrzymać rządy. Dopiero po śmierci Wilhelma II (1189 r.), wobec braku spadkobiercy, rozpętała  się wojna domowa, kończąc normandzkie panowanie na południu półwyspu.

                       W IX i X w. papiestwo służyło interesom możnych rzymskich rodów. Ludzie wynoszeni na tron papieski byli często skorumpowani. Po przybyciu do Rzymu w 962 r. cesarz Otton I domagał się, by papieża można było wybierać dopiero wówczas, gdy cesarz przedstawi swojego kandydata. W XI stuleciu papieże starali się reformować kościół przez narzucenie ścisłej hierarchii kościelnej. W czasach Świętego Cesarstwa Rzymskiego biskupi odpowiadali przed papieżem, księża zaś przed biskupami. Jednolity system administracyjny i prawny duchowieństwa niepokoił jednak władców, a szczególnie cesarzy. Spory osiągnęły punkt kulminacyjny w 1072 r. gdy cesarz Henryk IV mianował arcybiskupem Mediolanu swojego kandydata. Papież Grzegorz VII odpowiedział dekretem, w którym zakazywał świeckiej inwestytury duchowieństwa i ekskomunikował Henryka IV. Przez trzy zimowe dni 1077 roku upokorzony cesarz stał na dziedzińcu rezydencji w toskańskiej Kanossie, błagając papieża o pojednanie. Ostatecznie papież przebaczył cesarzowi. Ten ostatni nie dotrzymał jednak obietnicy o respektowaniu praw papiestwa i wkrótce wybuchła nowa wojna domowa. Zwolennicy Grzegorza VII  ponieśli klęskę, on sam zaś został przewieziony do Salerno i zgładzony. Dopiero jego następcom udało się rozstrzygnąć spór, w 1122 r. cesarze zostali zmuszeni do uznania papieskiego prawa do inwestytury.

                       W tym  czasie rozwinął się handel śródziemnomorski. Miasta północnych i centralnych Włoch umocniły się i bogaciły, zmuszając szlachtę z terenów wiejskich do uznania ich wyższości. Szczególnie dynamicznie rozwijały się republiki nadmorskie - Wenecja, Genua i Piza. Prosperowały również miasta wewnątrz kraju, usytuowane przy ruchliwych traktach handlowych: Mediolan, Werona, Bolonia i Florencja. Rosnąca siła polityczna miast - państw była istotnym czynnikiem w rozgorzałym na nowo w XII stuleciu konflikcie między cesarstwem a papiestwem. Cesarz Fryderyk II (1197-1250) próbował zbudować we Włoszech silne, scentralizowane państwo. Miasta przeciwne cesarzowi znalazły zwolennika w osobie papieża Grzegorza IX, który sam miał ambicje imperialne. Północne Włochy stały się polem wojny domowej. Kiedy Fryderyk II, nie doprowadziwszy reform do końca, umarł w 1250 roku, przymierze papieża z miejskimi republikami położyło kres cesarskim planom zjednoczenia Włoch. Ostatecznie walki w Północnej Italii ustały na początku XIV w. Po śmierci Henryka VII cesarze skierowali uwagę na Niemcy. Wpływy papiestwa zmalały w wyniku sporu Bonifacego VII z francuskim królem Filipem Pięknym w 1302 r. Papież upierał się, że Filip nie ma prawa nakładać podatku na francuskie duchowieństwo. W odpowiedzi król wysłał wojska z nakazem pojmania papieża. Naciski Francji zapewniły wybór na kolejnego papieża Francuza. Klemens V przeniósł stolicę papiestwa z Rzymu do Awinionu, gdzie pozostała do 1377 roku. W XIV w. obce potęgi przestały ingerować w życie mieszkańców Italii, a włoskie miasta rosły w siłę i bogactwo, umożliwiając rozkwit nauki i sztuki. Nawet "czarna śmierć - straszliwa epidemia dżumy, która w XIV w. pustoszyła Europę nie była w stanie stłumić kulturalnego ożywienia. Podczas kilku miesięcy 1347 r. niektóre miasta włoskie utraciły ponad 60% mieszkańców.

                       XIV- wieczni Włosi byli obywatelami republik miejskich, a nie członkami wspólnego państwa. Jednak niektóre doświadczenia mieszkańców Italii były wspólne. Postępujące osłabienie władzy cesarzy i papieża doprowadziło do eskalacji przemocy. Możne rody nieustannie walczyły ze sobą, wdając się w konflikty z grupami niższych szczebli drabiny społecznej, które również chciały uczestniczyć w życiu politycznym miasta. Lekarstwem na te krwawe rozgrywki mogła być tylko silna władza skupiona w ręku jednego człowieka. Ten wzorzec polityczny przyjmował się w miastach północnych Włoch. Tradycyjne rządy republikańskie, które nie były w stanie utrzymać porządku, były zastępowane dyktaturą. W taki sposób doszły do władzy della Scala w Weronie, Carrara w Padwie, Gonzagowie w Mantui i Visconti w Mediolanie. Niektóre miasta, jak Wenecja, Florencja, Siena, Lukka i Piza, przez długie lata nie poddawały się despotyzmowi. Potęga kupców była tam tak wielka, że książęta - jak Medyceusze we Florencji - mogli przetrwać tylko wtedy, gdy zyskali poparcie warstwy kupieckiej. W XIV i XV w. północne i centralne Włochy przekształciły się w obszar zdominowany przez kilka dużych państw. Zarówno republiki, jak i miasta kierowane przez despotów miały ambicje ekspansywne. Dokonując podbojów mniejszych sąsiadów, budowały na ich ziemiach państwa regionalne o coraz większych zasobach ekonomicznych. Największym i najsilniejszym ośrodkiem północnych Włoch był Mediolan, zdominowany  przez autorytarną rodzinę Viscontich. Skuteczność ich władzy była wielka, ale dla mieszkańców Mediolanu miała potężne wady. Członkowie rodu rządzili miastem w sposób wyjątkowo brutalny, toteż gdy męska linia Viscontich wygasła w 1447 r. mediolańczycy proklamowali republikę. Nie była ona jednak na tyle silna, by rządzić wszystkimi krnąbrnymi miastami kontrolowanymi przez Mediolan. Kiedy w 1450 r. Francesco Sforza, słynny generał w służbie Viscontich, obalił republikę, ogłosił się księciem i zaczął rządzić z żoną Bianką Visconti, wielu mediolańczyków odetchnęło z ulgą. Francesco Sforza okazał się dobrym duchem, który przyniósł pokój północnej Italii. Podpisał i zachęcił innych do podpisania traktatu w Lodi, który w 1455 r. doprowadził do utworzenia Ligi Włoskiej. Obronny pakt między Mediolanem, Florencją i Wenecją, respektowany przez króla Neapolu i papieża, miał zapobiec sytuacji, w której jedno z państw mogłoby wzrosnąć kosztem słabszych sąsiadów oraz stworzyć wspólny front na wypadek obcego najazdu. Na nowym związku skorzystały mniejsze miasta - państwa, które wcześniej musiały wydawać duże sumy na obronę przeciw silniejszym sąsiadom

                       Przeobrażenie Florencji z niewielkiego miasta (XI w.) w potężny ośrodek handlowo - finansowy było rezultatem dochodowego obrotu wełną. Florencki cech wełniany sprowadzał wełnę z północnej Europy i farby z Bliskiego Wschodu. Stosując znane tylko sobie metody tkania i farbowania, członkowie cechu wytwarzali gruba czerwoną tkaninę, która była sprzedawana w całym basenie Morza Śródziemnego. Od XIII w. florenccy kupcy pożyczali pieniądze sojusznikom, papieżowi i potężnym rodom. Doświadczenia te doprowadziły do utworzenia banków i uczyniły z Florencji finansową stolicę Europy. Podczas długich lat pokoju Florencja przeżywała swój złoty wiek pod rządami Medyceuszy. Zasługi Medyceuszy wykraczały poza sprawowanie rządów i utrzymywanie pokoju

                       Rodzina była mecenasem sztuki i kultury. Florencja stała się też centrum badań nad filozofią Platona. Wawrzyniec Wspaniały wyrósł w atmosferze stworzonej przez swego dziadka i po objęciu rządów w Florencji stał się patronem nauk humanistycznych. Wawrzyniec Wspaniały umarł w 1492 roku, a wraz z nim krucha Liga Włoska. Władca Mediolanu - Ludovico il Moro natychmiast wdał się w spór z królem Neapolu i zaproponował królowi Francji podbój miasta wraz z otaczającymi go państwami. Ludovico oferował fundusze i bezpieczny przemarsz przez północną część Włoch. Karol VIII chętnie przystał na taki plan, otwierając nieciekawy rozdział w historii Włoch. Wewnętrzny nieład był tak wielki, że oddziały francuskie nie napotkały żadnego zorganizowanego oporu. Porażka Włochów pod Fornovo ostatecznie złamała ducha Włochów i doprowadziła do 30 lat obcych ingerencji, krwawych konfliktów, wojen domowych i buntów. Po bitwie pod Fornovo w 1495 r. między mocarstwami ówczesnej Europy rozpoczęła się walka o dominację we Włoszech. Wygrała ją bezspornie Hiszpania - największa potęga tamtego okresu. W 1530 r. król Hiszpanii Karol I został koronowany na Świętego Cesarza Rzymskiego, rozpoczynając ponad 150 - letni okres hegemonii hiszpańskiej w Italii. Obce rządy, wysokie podatki, władza papieska z inkwizycją, indeksem ksiąg zakazanych i zakonem jezuitów zdecydowanie osłabiły dążenia Włochów do stworzenia własnego, wolnego państwa. Za panowania Hiszpanów, a także podczas surowych rządów Austrii, Italia straciła znaczenie europejskiej stolicy Kultury i sztuki. Kiedy w 1796 r. Napoleon wkroczył do Włoch, naród ruszył do walki przeciwko Austriakom. Pod rządami Francuzów znalazły się nowo ustanowione republiki, które w ciągu trzech lat zajęły cały półwysep. Dopiero w marcu 1799 r. wojska austriacko - rosyjskie zmusiły Francję do wycofania się z północnych Włoch. Jeszcze przez kilka miesięcy republikanie bronili Neapolu, w końcu jednak również oni musieli kapitulować. W 1800 r. Napoleonowi udało się odzyskać panowanie nad większą częścią Włoch. Utworzone przez niego królestwo istniało wprawdzie krótko, lecz na nowo zainspirowało włoskich patriotów do walki. Od Kongresu Wiedeńskiego w 1815 r., który przywrócił polityczny podział Włoch, do przejęcia Rzymu w 1870 r. przez oddziały króla Wiktora Emanuela II  z dynastii sabaudzkiej (rządzącego również Piemontem i Sardynią) w 1870 r., Włochy toczyły nieustającą walkę o zjednoczenie. W 1848 r. Europę ogarnęła Wiosna Ludów. Wtedy to wybuchła pierwsza włoska wojna o niepodległość. Najpierw powstańcy z Sycylii, Toskanii i Państwa papieskiego zmusili lokalnych władców do ustanowienia konstytucji. Wieści o powstaniach w Paryżu i Wiedniu doprowadziły do wznowienia walk wyzwoleńczych i zmuszono wojska austriackie od odwrotu. Rewolucja przybrała na sile, gdy kilka dni później Karol Albert Sabaudzki ruszył w pościg za Austriakami. Poparcie dla Karola Alberta Sabaudzkiego deklarowało wiele księstw włoskich, gotowych do walki z Austrią. Do starcia jednak nie doszło, bo zabrakło poparcia ze strony papieża. Sytuacja ta skłoniła Austrię  do podjęcia próby odzyskania utraconych terenów. Wojska Karola Alberta Sabaudzkiego musiały wycofać się do Piemontu i doszło do podpisania traktatu pokojowego.

                       W Wenecji i Republice Rzymskiej walki trwały nadal. W Rzymie Giuseppe Mazzini przewodniczył triumwiratowi, który pomimo oblężenia kierował miastem w sposób prawdziwie demokratyczny. Dowódcą sił zbrojnych miasta został Giuseppe Garibaldi - bojownik o wyzwolenie i zjednoczenie Włoch, który uczestniczył w walkach na emigracji w Ameryce Południowej, a po powrocie zorganizował oddziały walczące z wojskami austriackimi. Stawiał opór połączonym siłom neapolitańskim, austriackim i francuskim. 3 lipca 1849 r. do Rzymu wkroczyły oddziały francuskie. Garibaldiemu udało się ukryć w górach. W następnym miesiącu Wenecjanie ulegli Austriakom. Podpisanie przez Austriaków traktatu z dynastią sabaudzką zapewniało niezależność Piemontu i Sabaudii. Region ten był jedynym włoskim księstwem z parlamentem, liberalną konstytucją i wolnością słowa. Tak korzystną sytuację zawdzięczał wybitnemu premierowi, hrabiemu Cavour, który starał się o poparcie Anglii i Francji dla sprawy włoskiej. Trzy lata później Francja i Piemont wypowiedziały wojnę Austrii. Między królem Francji - Napoleonem III, a Cavourem doszło do pewnego rodzaju umowy: po oczekiwanym zwycięstwie zostanie utworzone Królestwo Włoch pod panowaniem Wiktora Emanuela, a Nicea i Sabaudia będą zwrócone Francji. Niestety, zmęczona walką Francja zdecydowała się na zawarcie pokoju z Austrią. Postanowiono, że Lombardia stanie się częścią Federacji Włoskiej (z oddziałami austriackimi pozostającymi w garnizonach), Wenecja zaś powróci do Austrii. Przywrócone zostaną także księstwa Modeny i Toskanii. Postanowienia te wywołały ogromne oburzenie we Włoszech. Cavour na znak protestu zrezygnował ze stanowiska, wcześniej jednak zorganizował referendum w Toskanii i Modenie. Obywatele byli przeciwni powrotowi książąt, popierali zjednoczenie z Piemontem. 5 maja 1860 r. Garibaldi wraz z tysiącem ubranych w czerwone koszule ochotników wypłynął z Genui na Sycylię, by obalić rządzących wyspą Burbonów. W imię Wiktora Emanuela ogłosił się dyktatorem. Po zagorzałych walkach, razem z sycylijskimi powstańcami wkroczył triumfalnie do Palermo. Z całego kraju nadciągała pomoc. 7 września 1860 r. Garibaldi przejął Neapol. Tymczasem Wiktor Emanuel szykował wojska, by ruszyć na południe i połączyć siły z oddziałami Garibaldiego. Obie armie spotkały się pod Teano, gdzie ogłoszono powstanie Królestwa Włoch. Nie obejmowało ono Rzymu obsadzonego wojskami francuskimi i nieprzychylnym stanowiskiem zjednoczeniu papieżem. Ostatecznie w 1870 r., korzystając z osłabienia wojsk francuskich, oddziały włoskie wkroczyły do Rzymu. Papież schronił się w Watykanie i przez następne pół wieku ani on, ani jego następcy nie uczestniczyli w życiu politycznym kraju. W nowym państwie obowiązywała demokracja parlamentarna. Władza wykonawcza spoczywała w rękach króla.

                       W czasach gwałtownych przemian i ogólnej niestabilności Włochy starały się  pozyskać przychylność sąsiadów. Z trudem wywalczona niepodległość doprowadziła bowiem do pewnej izolacji. Stosunki z Francją uległy znacznemu ochłodzeniu. W odpowiedzi podpisały trójprzymierze z Niemcami i Austro - Węgrami, zapewniające wzajemną ochronę na wypadek wojny. Pod konserwatywnymi rządami Francscae Crispiego (1887-1893, 1893-1896) Włochy dołączyły do szeregu państw próbujących pozyskać kolonie w Afryce Północnej. Crispiemu bez większych trudności udało się skolonizować Erytreę, kiedy jednak próbował podbić Etiopię, włoska armia poniosła upokarzającą klęskę. Kolejne próby kolonizacji w trakcie wojny turecko - włoskiej (1911-1912) zakończyły się zwycięstwem Włoch i okupacją Libii oraz wysp Dodekanezu.

                       Przed I wojną światową kraj podzielony był na dość bogatą północ i skrajnie biedne południe. Gospodarka opierała się głównie na rolnictwie. Po rozpoczynającym I wojnę światową ataku Austrii na Serbię w lipcu 1914 r., nieuzgodnionym z Włochami (co gwarantowały postanowienia trójprzymierza), premier Antonio Salandra ogłosił neutralność (2 sierpnia 1914 r.).

Chcąc uzyskać poparcie Włochów, rządy alianckie kusiły je korzyściami terytorialnymi. Rzymowi oferowano np. prowincje Triestu i Trydentu, należące do monarchii austro - węgierskiej, a także dolinę górnej Adygi, oraz liczne terytoria w Afryce Północnej i Turcji. Ostatecznie w kwietniu 1915r. Włochy podpisały w Londynie tajny układ sojuszniczy. Miesiąc później rząd zerwał trójprzymierze i dołączył do walk po stronie aliantów. Włosi byli całkowicie nieprzygotowani do wojny - ani militarnie, ani psychologicznie. Wojna, zamiast sukcesów, przyniosła Włochom wiele strat: 39% z 5,5 mln. zmobilizowanychmężczyzn         poległo lub zostało rannych. Na mocy traktatu z 10 września 1919 r. przyznano Włochom Trydent - Górną Adygę oraz Triest. "Okaleczone zwycięstwo" tak określono sytuację Włoch. Rozczarowanie ustaleniami traktatu, straty w ludziach, pogorszenie się sytuacji ekonomicznej pogrążyły państwo w chaosie. Gwałtownie rosła inflacja. Poczucie niestabilności, braku perspektyw i nadziei sprzyjało rozwijającemu się i przybierającemu na sile ruchowi faszystowskiemu. Założyciel Narodowej Partii Faszystowskiej, Benito Mussolini, doskonale wypełnił powstałą próżnię. Przedstawił nowy program: odnowienie autorytetu rządu, politykę społeczną opartą na porozumieniu między pracodawcami i pracownikami, wzmocnienie dyscypliny. Stopniowo faszyzm przenikał do wszystkich sektorów państwa. W 1922 r. był już przewodnią ideologią. Wykorzystując przygotowania do strajku generalnego, Mussolini zrobił decydujący ruch. 28 października 1922 r.    50 tyśczłonków faszystowskiej milicji podjęło marsz na Rzym. Chociaż zwolennicy Mussoliniego stanowili mniejszość w parlamencie, obecność tysięcy uzbrojonych faszystów wymusiła dymisję rządu Luigiego Facty. 30 października 1922 r. Wiktor Emanuel III powierzył misję stworzenia nowego rządu Mussoliniemu.

                       Duce przejął ster państwa i zagwarantował faszystom większość w parlamencie. Po wyborach w 1924 r. zrezygnował z wszelkich pozorów współpracy z rządem. We Włoszech zapanowała dyktatura. 24 grudnia 1925 r. wydano dekret znoszący odpowiedzialność premiera i rządu przed parlamentem, jedynie król miał prawo odwoływać i powoływać pierwszego ministra. Front faszystowski przejął wszystkie prawa związków zawodowych i organizacji rządowych. Ustanowiono państwowe korporacje nadzorujące każdy sektor gospodarki. W ciągu dwóch lat zabroniono działalności wszystkim partiom politycznym, poza faszystowską. Nasiliły się aresztowania członków opozycji, wielu z nich emigrowało, pozostali działali w konspiracji. Przeciwników Mussolini traktował bezwzględnie, z użyciem siły.

                       Z zewnątrz faszyzm zdawał się funkcjonować dobrze. Zmęczeni inflacją, strajkami i rozbojami na ulicach, poddani propagandzie Włosi poparli nowy rząd i jego charyzmatycznego wodza. Tym bardziej, że niebawem odniósł on pierwsze sukcesy:  gospodarka się ustabilizowała, pociągi jeździły punktualnie, pojawiły się zakrojone na szeroką skalę projekty robót publicznych. Mussoliniemu udało się rozwiązać jeszcze jeden trudny dla państwa faszystowskiego problem -niezależność Kościoła. Podpisane 11 lutego 1929 r. traktaty laterańskie kończyły 50 - letni rozdźwięk między Watykanem a państwem włoskim. Mussolini kontynuował także politykę kolonialną: przywrócił kontrolę nad Libią, a w październiku 1935 r. ruszył na podbój Etiopii. Wszystko to z hasłami odbudowy dawnego imperium rzymskiego. Międzynarodowe głosy protestu przeciw okupacji Etiopii odizolowały Rzym od reszty Europy. Jedynym państwem aprobującym imperialistyczne dążenia Mussoliniego były nazistowskie Niemcy. Obydwa państwa wspólnie zadeklarowały poparcie wojskowe dla generała Franco  podczas wojny domowej w Hiszpanii.

22 maja 1939 r. doszło do podpisania niemiecko - włoskiego układu sojuszniczego. Tzw. pakt stalowy zobowiązywał państwa do udzielania sobie pomocy militarnej w razie konfliktu z innym mocarstwem. Trzy miesiące później Hitler zaatakował Polskę, a w ciągu kilku kolejnych dni Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Włochy znalazły się w sytuacji podobnej do tej z 1914 r. i choć początkowo nie chciały wziąć udziału w konflikcie, po licznych zwycięstwach Hitlera 10 czerwca 1940 r. wypowiedziały wojnę Francji i Anglii. Żądny sukcesów Mussolini jesienią 1940 r. postanowił podbić Grecję. Przeliczył się jednak: Grecy stawili silny opór i jedynie interwencja wojsk hitlerowskich zapobiegła klęsce duce. Fiaskiem zakończyła się wojna w Afryce Północnej, a kiedy do światowego konfliktu przyłączyły się Stany Zjednoczone, sytuacja Włoch stała się bardzo trudna. W lipcu 1943 r. alianci dokonali desantu na Sycylię, bez większych przeszkód opanowując wyspę. Stamtąd zaczęli bombardować półwysep. Był to początek końca. Mussolini zdecydował się na zwołanie Wielkiej Rady Faszystowskiej (24 lipca 1943 r.). Po długich obradach, podczas których głosowano za  odebraniem Mussoliniemu wszelkich uprawnień, Wiktor Emanuel III powierzył stanowisko premiera marszałkowi Badoglio, a duce został aresztowany i uwięziony w Abruzzach. We wrześniu komandosom niemieckim udało się uwolnić byłego wodza i przerzucić go do Monachium. W ostatnim okresie wojny kraj ponownie pogrążył się w chaosie. Aby zyskać przychylność Niemców i nie dopuścić do okupacji Włoch, premier Badoglio publicznie wyraził chęć kontynuacji walk. Podjął jednocześnie tajne negocjacje z aliantami, którym udało się już opanować tereny na północ od Neapolu. Tymczasem z polecenia do Włoch powrócił Mussolini. Rekonstytuował partię faszystowską, po czym ogłosił likwidację monarchii i powstanie Włoskiej Republiki Socjalnej, zwanej republiką Salo.

Alianci przesuwali się jednak na północ, a włoski ruch oporu poczuł się na tyle mocny, by podjąć działania wyzwoleńcze. 4czerwca 1944 r. oswobodzony został Rzym, a 12 sierpnia Florencja. Klęska Mussoliniego zbliżała się nieuchronnie. Kiedy w przebraniu niemieckiego żołnierza próbował zbiec do Szwajcarii, został schwytany i rozstrzelany przez włoskich partyzantów.Ciało byłego wodza przewieziono do Mediolanu i powieszono za nogi, wśród szyderstw i złorzeczeń tłumu.

Po zakończeniu działań wojennych Włochy znalazły się w  bardzo trudnej sytuacji. Nie zostali zaproszeni na konferencję pokojową. Z trudem zdobyte kolonie zostały Włochom odebrane, ponadto musiały one wypłacić reparacje Związkowi Radzieckiemu i Etiopii. Gruntownej przebudowy wymagał system polityczny. W czerwcowych wyborach w 1946 r. większością głosów podjęto decyzję o ustanowieniu republiki, kładąc kres monarchii. Sytuacja gospodarcza kraju również była trudna, ale zaradziła temu realizacja planu Marshalla. Lata 50 - te przyniosły stałą migrację ludności z obszarów wiejskich do miast i z południa na północ. Tania siła robocza sprzyjała rozwojowi gospodarki, zwłaszcza w sektorze przemysłu chemicznego, stalowego i samochodowego. W 1957 r. Włochy stały się członkiem - założycielem Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Kilka lat później pomyślna koniunktura się skończyła. Dochodziło do licznych starć między zwolennikami lewicy i prawicy, nastąpił wzrost bezprawia i wewnętrznych sporów. Kraj zaczęła toczyć choroba terroryzmu. Od końca lat 70 - tych, porwania, rozboje i morderstwa były zjawiskiem codziennym - ich apogeum stało się zabójstwo byłego premiera Aldo Moro w 1978 r. Skrajnie prawicowi terroryści podłożyli w 1980 r. bombę na dworcu w Bolonii i zginęły wtedy 84 osoby. Rok później doszło do zamachu na papieża Jana Pawła II. W latach 90 - tych krajem wstrząsnęła fala skandali korupcyjnych. Dwóm byłym premierom udowodniono przyjmowanie łapówek. Giulio Andreotti został oskarżony o mafijne powiązania, Umberto Bossi, skazany został za korupcję. Po zwycięstwie w 2001 r. do władzy doszedł centroprawicowy rząd Silvia Berlusconiego. Berlusconi, postrzegany jako zwolennik wolnego rynku, został wybrany by rozwiązać problem biurokracji, zreformować prawo pracy i system podatkowy. Dla Włoch nastał okres niestabilności, niepokojów społecznych, oraz sporadycznych nawrotów terroryzmu. W 2003 r. włoski senat przeważającą większością głosów zezwolił na powrót przebywającej na wygnaniu włoskiej rodziny królewskiej. Spadkobiercy dynastii sabaudzkiej, w linii męskiej, od 1946 r. mieli zakaz wjazdu na terytorium Włoch. Powodem była 21 - letnia współpraca rodziny królewskiej z faszystowskim dyktatorem Mussolinim. Przywrócenie monarchii jest oczywiście niemożliwe. Podczas wyborów we Włoszech do urn podąża znacznie więcej osób niż w innych krajach europejskich. Jednak przeciętny Włoch wyraża wstręt do polityki, mówiąc zazwyczaj: "polityka to brudna sprawa".  Pogląd ten opiera się na przekonaniu, że wszystkie partie są takie same, a polityka służy tylko i wyłącznie politykom - co jest poglądem całkiem zrozumiałym w świetle korupcji i afer, które wstrząsnęły Włochami.