Powstanie Państwa Izrael

Powstanie Państwa Izrael.

 

    29 listopada 1947 roku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ przegłosowano podział Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Takiemu podziałowi sprzeciwił się cały świat arabski. Palestyńczycy arabscy poszli za wezwaniem Muftiego z Jerozolimy i ogłosili totalną wojnę  z państwem żydowskim. Zmusiło to Żydów do militarnego wystąpienia przeciwko Arabom. 14 maja 1948 roku Dawid Ben Gurion proklamował w Tel Awiwie państwo Izrael. W parę godzin później na teren dopiero co powstałego państwa wkroczyły czołgi pięciu armii arabskich: Egiptu, Transjordanii, Syrii, Iraku i Libanu. Małe i dopiero co powstałe państwo Izrael, znalazło się w takim niebezpieczeństwie, jak niegdyś Dawid w spotkaniu z Goliatem. Groziło mu unicestwienie przez potężną i przeważającą jego siły machinę wojenną. Przez pierwsze cztery tygodnie zwyciężały wojska pięciu krajów arabskich. Potem napłynęły do Izraela tak duże dostawy broni, że jego armia, wraz z lotnictwem i marynarką wojenną uzyskały przewagę i zdobyły wiele terenów, które do dziś stanowią terytorium Izraela. Palestyńczycy arabscy, jako wielotysięczna rzesza uchodźców, zbiegli do krajów sąsiednich. Około 80% Palestyńczyków opuściło kraj po zakończeniu walk w 1949 roku. W następnych latach ludność Izraela podwoiła się głównie na skutek przyjazdów Żydów z krajów arabskich i ze Związku Radzieckiego. Ta masowa imigracja ( ponad 850 tysięcy Żydów ) spowodowała duże problemy gospodarcze i społeczne w młodym państwie Izrael. Do tego ze wszystkich krajów sąsiednich przenikali do Izraela pojedynczy żołnierze arabscy, zwani fedainami. Organizowali oni zamachy terrorystyczne, które w krótkim okresie pochłonęły k. 1300 ofiar. Armia izraelska odpowiadała za każdym razem uderzeniami odwetowymi. W 1956 roku prezydent Egiptu Gamal Abd el-Naser upaństwowił Kanał Sueski. Anglia i Francja wywarły nacisk na Izrael, aby wypowiedział Egiptowi wojnę. Jednak pod naciskiem USA, Anglia i Francja musiały zrezygnować ze swoich wielkomocarstwowych ambicji i Izraelczykom nie pozwolono zatrzymać zdobytego Synaju.  Sytuacja w regionie była bardzo napięta. Państwa arabskie znalazły poparcie militarne i polityczne Związku Radzieckiego, Izrael miał oparcie w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Potyczki graniczne i zamachy terrorystyczne należały przez kilka  następnych lat do codziennych uciążliwości życia w kraju.

            W 1960 roku w Waszyngtonie doszło do spotkania szefów Niemieckiej Republiki Federalnej  i Izraela - Konrada Adenauera i Ben Guriona. Doprowadziło ono do  pojednania między Niemcami  i Izraelem. Odtąd też Republika Federalna Niemiec  rozpoczęła popierać rozwój gospodarczy w Izraelu i w 1965 roku nastąpiło nawiązanie stosunków dyplomatycznych.

            W 1964 roku powstała Organizacja Wyzwolenia Palestyny. Jednym z jej zadań było zwracanie uwagi opinii światowej na ciągle nie rozwiązany problem uchodźców palestyńskich. Izrael nie chciał się zgodzić na ich powrót w ich strony rodzinne, a sąsiednie kraje arabskie nie były w stanie wchłonąć ich w swój system społeczny. Powtarzane nieustannie przez polityków arabskich słowa o ''zepchnięciu Izraelczyków do morza'' ugruntowały u Żydów długotrwałe napięcie.

             W lecie 1967 roku Izrael rozpoczął wojnę prewencyjną przeciwko sąsiadom arabskim i opanował w czasie Wojny Sześciodniowej syryjskie Wzgórza Golan, Jordański Zachodni Brzeg, egipski półwysep Synaj wraz z rejonem Gazy, a także wschodnią część Jerozolimy. W osiągnięciu druzgocącego zwycięstwa Izraela nad sąsiadami arabskimi szczególne zasługi poniósł głównodowodzący wojskiem izraelskim i minister obrony kraju Mosze Dajan. W następnych latach nasiliła się aktywność partyzantów palestyńskich przybywających z Libanu i Jordanii. Dokonywali oni zamachów terrorystycznych i porywali samoloty pasażerskie. W akcjach odwetowych Izraela zbombardowano nawet terytorium Egiptu. W wyniku tego rząd egipski wystąpił z propozycją rozmów pokojowych, które jednak Izrael odrzucił. Oddziały armii egipskiej przekroczyły zatem w październiku 1973 roku Kanał Sueski, uderzyły na półwysep synajski i zadały siłom bojowym Izraela duże straty. Kiedy jednak armia Egipska została otoczona przez Izraelczyków i znów znalazła się w obliczu klęski. USA i ZSRR rozpoczęły w ONZ starania o wprowadzenie zawieszenia broni. Dyplomatyczne pertraktacje doprowadziły do zawarcia pokoju. Sadat otworzył kraj swój na zachód, a w 1979 roku w Waszyngtonie Anwar as-Sadat i Menchem Begin podpisali traktat pokojowy ( tzw. Układ z Camp David ).

            W 1982 roku oddziały izraelskie interweniowały w południowym Libanie w celu utworzenia tam strefy buforowej, aby w ten sposób uniemożliwić przenikanie terrorystów do Izraela. W1987 roku doszło na terenach zajętych przez Izrael do Intifady, czyli masowego powstania przeciwko okupantom. Mimo brutalnego przebiegu tłumienia powstania, armii izraelskiej nie udało się do dziś przerwać walki Palestyńczyków. Izraelczycy uważają się za Europejczyków, choć ich kraj, poprzez Półwysep Synajski, stanowi jedyną kontynentalną drogę lądową między Azją a Afryką. Owo złudzenie europejskości podtrzymują eleganckie ulice Tel Awiwu i Hajfy oraz przynależność do większości europejskich instytucji, w tym do UEFA i Eurowizji. Palestyńczycy zachowują się zresztą podobnie, często określając się wobec cudzoziemców jako ''europejscy Arabowie''. Ale kulturowo i krajobrazowo - od wąskich uliczek i targowisk jerozolimskiego Starego Miasta, po oszałamiające pustynne pejzaże okolic Morza Martwego w najgłębszej depresji na kuli ziemskiej (400 m p.p.m.) - zdecydowanie nie jest to Europa. Największą skazą w tym krajobrazie jest oczywiście niemożność osiągnięcia przez Izraelczyków i Palestyńczyków trwałego pokoju. Pomimo nieprzejednanych stanowisk tak Palestyńczyków, jak i Izraelczyków, ani jedni, ani drudzy nie mają ochoty na naprawdę krwawą konfrontację. Porozumienie pokojowe w Oslo w 1993 r. pomiędzy Arafatek i Rabinem oraz zbliżenie w Szarm el-Szejk pomiędzy Szronem a Abu Mazenem w 2005 r., po śmierci Arafata, zainteresowani osiągnęli sami, bez większego udziału zagranicy. Pragnienie pokoju i dobrobytu plus niechęć do wojny mogą bardziej skutecznie niż międzynarodowe naciski doprowadzić do zawarcia ostatecznej zgody, która dziś wydaje się jeszcze bardzo odległa.

Palestyna w czasach Jezusa